poniedziałek, 22 września 2014

>>ULUBIENIEC<< Essence All about matt! Fixing Loose Powder


Wygląd bloga troszkę się zmienił, postanowiłam postawić na prostotę. Nie jest to jeszcze finalny wygląd. Zapewne trochę poeksperymentuję, ale mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. :)
Jak pewnie zauważyłyście kiepsko u mnie również z systematycznością. Jakoś nie chce mi to wyjść. Ale postanowiłam postawić jakieś kroki w tym kierunku, trzymać się bardziej kalendarza, pisać koncepty postów np. w komunikacji miejskiej, także trzymajcie kciuki! ;)

______________________________________________________________
ESSENCE, ALL ABOUT MATT! FIXING LOOSE POWDER

OPIS PRODUCENTA:
Transparentny, sypki puder nałożony na podkład, matuje skórę i ujednolica makijaż. Poręczne opakowanie zawiera malutkie otwory dozujące odpowiednią ilość pudru. Bez efektu świecenia przez cały dzień. Dopasowuje się do każdego odcienia skóry.

Skład: Aluminum Starch Octenylsuccinate, Polyethylene, Disodium EDTA, Sodium Dehydroacetate, Butylparaben, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben (9.05.2013.)



Cena: ok. 15 zł / 11g
(źródło: wizaż.pl)

OPAKOWANIE:
Całkiem zgrabne srebrno - przezroczyste opakowanie, nie za duże, nie za małe. Mieści w sobie 11g produktu. Dzięki przezroczystej dolnej częsci opakowania, możemy bez problemu zobaczyć ile produktu nam zostało. Srebrna zakrętka ma niestety tendencje do rysowania się, ale zważając ile czasu jest ono już u mnie w użyciu - możemu mu to wybaczyć ;) Literki nie ścierają się, u mnie przez czas jedynie odrobinę się porysowały. Jeśli chodzi o dziurki wewnątrz opakowania - polecam Wam nie odklejać całej naklejki! Dziurki są jednak dosyć duże i jeśli odkleimy całość, będzie nam się wysypywało dużo więcej pudru, niż potrzebujemy.

ZAWARTOŚĆ:
Puder w opakowaniu biały - na twarzy staje się niewidoczny. Nie zdażyło mi się z nim jeszcze przesadzić do tego stopnia, aby na twarzy było widać jakąkolwiek biel. Puder jest bardzo drobno zmielony, przez co bardzo przyjemnie się go nakłada. 
Trwałość - jak dla mnie bardzo dobra. Jednak nie jestem posiadaczką cery tłustej, więc nie wiem jak sprawdzi się on przy mocno przetłuszczającej się twarzy. Ktoś z tłustą cerą może próbował?
Wydajność - nie jest to jakaś szałowa ilość, aczkolwiek mimo wszystko wystarczył mi na raczej dłuższy niż krótszy czas. Nie jestem w stanie niestety powiedzieć Wam na ile, gdyż trochę czasu minęło odkąd się skończył.
No i to za co pokochałam go najbardziej - uczucie jakie tworzy na buzi! <3 Po nałożeniu go na podkład, twarz jest niesamowicie aksamitna i gładka! Sprawia to jednocześnie, że wszelkie róże i bronzery nakładają się jeszcze łatwiej i wygodniej. Po żadnym pudrze, nie czułam jeszcze tak niesamowitego wykończenia. Naprawdę polecam wypróbować go chociażby w drogerii, aby poczuć tą miękkość.


Aktualnie używam pudru transparentnego, bambusoweg z Paese, jednak nie umywa się on do tego. Na pewno wrócę do niego, jak tylko tamten mi się skończy ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...